jak się ogarnąć po świętach
Blog,  Dieta,  Dietetyczne mity,  Motywacja,  Odchudzanie,  Zdrowie

Jak się ogarnąć i być fit po świętach?

Miało być fit i z głową, a wyszło jak zawsze. Brzuch boli, na wadze 4 kilo więcej, a Ty czujesz się jak przetrawiony świąteczny obiad. Twoje ciało jest jak miękkie ciasto, do kaloryfera jeszcze dalej niż było, w głowie kotłują się wyrzuty sumienia – “i po co było się obżerać?”. A do wakacji już niecałe dwa miesiące. Mam swoje sposoby na to, jak się ogarnąć po świętach.

Największym błędem, jaki możesz teraz popełnić, to podejście “wszystko albo nic”. Na zasadzie – do końca tygodnia robię głodówkę/ detoks sokowy/ jem 1000 kcal/ lecę tylko na warzywach / robię codziennie mocny trening czy co tam sobie wymyślisz. To prowadzi właściwie do niczego. Od poniedziałku Ci się znudzi, będzie za ciężko i się poddasz. I tyle wyjdzie z tego całego zdrowego życia, co to je chcesz w końcu prowadzić.

Przyznajmy sobie szczerze – ten nadmiar, który pojawił się na wadze przez święta, to nie magicznie przybrana w dwa dni tkanka tłuszczowa.

To głównie:

  • glikogen mięśniowy (po objadaniu się, zapasy cukru w mięśniach się zwiększają),
  • woda (glikogen wiąże sporo wody),
  • zawartość jelit (droga pokarmu od ust do wc może trwać nawet do kilku dni, a zanim się wypróżnisz wszystko zbiera się w układzie pokarmowym),
  • Twoje wyrzuty sumienia (ok, one nie ważą fizycznie, ale psychicznie – za mocno Cię dociążają).

To, że brzuch stał się odstający to wina wypełnienia jelit czy wzdęć. Zrobisz kilka razy kupę i będzie po sprawie.

Jak to sobie uprościć?

A żeby przyspieszyć pasaż i ułatwić sobie wypróżnienia trzeba podjąć kilka prostych kroków. Tak prostych, że możesz zacząć już w tej chwili:

  • pij minimum 2,5 litra wody w ciągu dnia – woda rozpulchnia masy kałowe i pomaga w wypróżnieniach. Oprócz tego przyspiesza usuwanie zbędnych produktów przemiany materii, a także zmniejsza obrzęki.
  • jedz warzywa i owoce – minimum 600-800g dziennie, czyli przynajmniej sporą garść do każdego posiłku. Zawierają błonnik, który również pomaga w cyklu wypróżnień. Poza tym reguluje stężenie cukru i cholesterolu we krwi. Po świątecznych serniczkach to towar na wagę złota.
  • włącz pełnoziarniste zboża i grube kasze – czyli ciemne makarony, kaszę gryczaną (zarówno białą, jak i ciemną), pęczak, ryż brązowy, czerwony, czarny, płatki owsiane górskie. One też zawierają błonnik, ale nieco inny rodzaj. Ten akurat będzie jak szczotka dla jelit. Wymiecie z zakamarków wszystko, co zalega i dzięki temu, w toalecie zostawisz trochę gramów poświątecznych śmieci.

Jedz, bo się zmarnuje!

“Chciałabym już jeść zdrowo, ale tyle po świętach zostało. Przecież się zmarnuje!” Nie będę miła, ale odpowiedź na to zawsze mam jedną – To po coś tyle gotowała?

bo się zmarnuje

Szanuj swój czas, siły, energię i pieniądze i następnym razem nie przygotowuj tyle. A skoro już zostało, to zanieś część do lokalnej jadłodzielni, w której żywią się ubodzy i bezdomni. Inna opcja to dojadanie z bliskimi – zaproś sąsiadów na obiad albo znajomych na ciasto do kawy.

Do świątecznego, tłustego mięsa nałóż zawsze pół talerza świeżych warzyw i ¼ talerza pełnoziarnistego ryżu albo pęczaku. Po prostu staraj się zachować równowagę.

Nie przepijaj kalorii. Nie pij alkoholu, soków, kompotów, smoothies. Napoje i posiłki w płynnej postaci powodują, że w bardzo łatwy sposób możemy przyswoić mnóstwo kalorii. Świetny trik na masę, ale beznadziejny pomysł, kiedy próbujesz się ogarnąć i wrócić do formy. Znacznie lepiej będzie wtedy zjeść cały owoc.

Plan zaradczy, treningowy

Świetnym sposobem na powrót do formy po świętach i ogarnięcie się, jest zaplanowanie treningów czy w ogóle dodatkowej aktywności. Zapisanie co dokładnie którego dnia będziesz robić. Jak zapisane – to jakoś łatwiej się za to zabrać.

Włączanie codziennie supermocnych treningów, żeby spalić jak najwięcej nie ma sensu. Żeby się właściwie regenerować i nie spalić mięśni będziesz przecież musiał zjeść dużo więcej. Dlatego po prostu rusz zadek. Zrób o 3 tysiące kroków więcej niż normalnie robisz (np. idź do sklepu, który jest dalej – dodatkowo, wracając, wykonasz trening z obciążeniem 😉 ) albo wydłuż zwykły trening o jedną serię czy 10-15 minut cardio.

Nie musisz trenować codziennie, ale w dni bez treningu ruszaj się – pamiętaj o krokach. Aktywność powoduje nie tylko spalanie kalorii. Pobudza również układ krążenia, dzięki czemu produkty przemiany materii z komórek usuwane są szybciej. Dodatkowo, pobudza do pracy jelita, co pozwala na szybsze przesuwanie się zastoin i efektywniejsze pozbywanie złogów.

Zrób to z głową

Jeśli ogarnąć się po świętach, to tylko z głową. Bez dziwnych, trudnych i skomplikowanych metod, które nie przynoszą długotrwałych efektów.

Wprowadź tylko te cztery, megaproste elementy: wodę, warzywa, pełnoziarniste zboża i więcej ruchu.

Wiem – to nudne i Ameryki nie odkryłam. Ale jakimś cudem działa. I nie zostawia w Twojej głowie wyrwy, nie tworzy bezsensownych zakazów czy ograniczeń. Nie napędza koła o nazwie “poczucie winy” i nie powoduje, że przez kolejne pół roku masz wyrzuty sumienia, że w święta się obżarłeś. Sprawia za to, że jesz normalnie, żyjesz normalnie i cieszysz się tym, że możesz to robić. Patrzysz z boku na koleżanki z biura, które do końca tygodnia tylko o marchewce i wodzie – i przekąszasz ze smakiem ostatni kawałek świątecznego serniczka.


Jeśli potrzebujesz indywidualnej porady i konkretnego planu działania, aby wyjść z poświątecznego marazmu i wrócić do formy, mam dla Ciebie ofertę na majówkę.

Z kodem MAJ20 otrzymujesz 20% zniżki na konsultację dietetyczną i/lub pakiet dietetyczny MINI*. Promocja obowiązuje do 30.04.2019, a konsultację możemy odbyć do 15.05.

Uwaga! Od 01.05 do odwołania ze sklepu znikają: pakiet STANDARD, pakiet PREMIUM oraz Ebook “Dieta biegacza i triathlonisty”.

*) pakiet dostępny wyłącznie dla osób, które korzystają z konsultacji żywieniowej – stanowi jej uzupełnienie (ale nie jest obowiązkowy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *