dieta futbol amerykański
Blog,  Dieta,  Futbol amerykański

Co jedzą Tom Brady, J.J. Watt i inni zawodnicy NFL? Podglądam dietę futbolistów.

Burgery, kiełbaski, piwo i skrzydełka. To nieodłączny element każdego meczu futbolu amerykańskiego czy to w Polsce czy w USA. Ale okazuje się, że dieta czołowych zawodników NFL mocno odbiega od tego, czym żywią się kibice. Co więc jedzą zawodnicy NFL? Możecie się mocno zdziwić. Ja się zdziwiłam.

Obecnie niemal każda drużyna NFL zatrudnia na stałe dietetyka. Kiedy chcesz być dobry w swoim sporcie, sam trening nie wystarcza. Trzeba dostarczać jeszcze porządne paliwo. I tak jak Twoje auto nie pojedzie na tanim oleju z frytury, tak samo Ty nie pograsz zbyt dobrze na byle jakim jedzeniu.

I chociaż wydawałoby się, że zawodnicy futbolu amerykańskiego, zwłaszcza profesjonaliści, spalają dziennie tyle kalorii, że mogą jeść wszystko, to jednak większość z nich zwraca uwagę na to, co wkłada na talerz. Więc co jedzą i piją najlepsi?

Hydration first, czyli napij się chłopie.

Najważniejsza kwestia związana z żywieniem w futbolu amerykańskim to absolutnie nawodnienie. Zawodnicy podczas jednego treningu wypacają średnio od 1 do nawet 4-5 kg wody i składników mineralnych – m.in. sodu, potasu, magnezu. Na to ma wpływ indywidualne tempo pocenia każdego z zawodników, ale też warunki atmosferyczne (w USA mamy stany, gdzie w lecie temperatura codziennie osiąga ponad 35-40 stopni Celsjusza, a powietrze jest suche) oraz fakt, że trenuje się w dość mocno zabudowanym sprzęcie, w tym w kasku. A w trening trzeba zwykle włożyć naprawdę dużo energii.

Dlatego podstawą jest uzupełnianie płynów. Zawodnicy piją bardzo dużo, dobrze, kiedy uzupełniają płyny już w trakcie treningu. Zwykle są to izotoniki lub elektrolity. Bardzo często zawodnicy otrzymują dwa lub trzy rodzaje napojów – każdy o innej ilości rozpuszczonych elektrolitów, w zależności od tego, jak mocno poci się dana osoba. W ciągu dnia piją też  wodę, wodę z owocami, soki, herbaty, slushies czy koktajle.

Kalorie jak dla byka

Zawodnicy NFL średnio jedzą od 3.500 do 6.000 kcal dziennie, w zależności od pozycji i celu diety. W czasie campów spożycie sięga u niektórych nawet 8.000 kcal. Natomiast J.J. Watt, defensive end Houston Texans, jeden z najpotężniejszych zawodników (chyba bałabym się go spotkać nocą na mieście), zjada podobno 9.000 kcal dziennie. I cała zabawa polega na tym, żeby takiej ilości energii nie nabijać z pizzy i burgerów, a z odżywczych, bogatych w witaminy i składniki mineralne, a ubogich w tłuszcze nasycone produktów. Bo J.J. Watt nie byłby J.J. Wattem, gdyby miał miażdzycę, nadciśnienie i otłuszczone narządy. A tak się dzieje, jeśli opierasz swoją dietę na przetworzonym jedzeniu pełnym tłuszczów zwierzęcych.

Białko to jedno, ale oni jedzą warzywa!

Podobno “żeby człowiek był syty, musi bardzo dużo mięsa jeść”. Zapotrzebowanie na białko u zawodników futbolu amerykańskiego zależy od kilku czynników, ale średnio to 1,6-2,5g/kg masy ciała. Przy wysokokalorycznej diecie nietrudno osiągnąć taki wynik, zwłaszcza, że w większości, zawodnicy NFL jedzą mięso i nabiał. Futbolistów-wegan jest niewielu.

Dużo trudniej graczom wypełnić zapotrzebowanie na warzywa i owoce, które dostarczają mnóstwa witamin i składników mineralnych niezbędnych do prawidłowej regeneracji. Nie wszyscy też przepadają za warzywami, zwłaszcza tymi najbardziej wartościowymi, jak szpinak, jarmuż czy awokado. Dlatego dietetycy i kucharze przemycają je często w różnych formach – szejków, ciast (na cukinii czy marchewce), klopsikach, kotletach, koktajlach.

Dużo chętniej futboliści jedzą owoce – nie tylko w postaci surowej, ale też w smoothies, sokach, deserach, sorbetach. Najczęściej sięgają po owoce o ciemnoczerwonych i fioletowych barwach – borówki, jagody, wiśnie, truskawki, śliwki, maliny, porzeczki. Dostarczają w ten sposób pokaźnej porcji antyoksydantów, zmniejszających stres oksydacyjny w komórkach i uszkodzenia wywołane treningiem. Dzięki temu regeneracja przebiega efektywniej.

Zdrowe obiady i słodkości na przekąski

Zawodnicy NFL starają się jeść odżywcze, zbilansowane główne posiłki – śniadania, lunche i kolacje, natomiast lubią popłynąć w przypadku przekąsek. Na przykład Tom Brady, rozgrywający New England Patriots, weganin, znany z dbania o swoją dietę (wydał nawet książkę kucharską), na śniadania wybiera na przykład zielone szejki z jarmużem, a na lunch kasze czy komosę ryżową z burakami, brokułami i awokado. Jego przekąski to orzechy albo lody z awokado. Także zdrowie i witalność ponad wszystko.

Są natomiast zawodnicy, jak Lorenzo Alexander, linebacker Buffalo Bills, którzy zachowują większy balans i pozwalają sobie na więcej przyjemności od życia 🙂 U niego śniadania to zwykle owsianki. Obiady składają się na przykład z ryby, zbóż i warzyw. A w międzyczasie przekąsza wafle ryżowe z masłem orzechowym, a na deser wybiera naleśniki i francuskie tosty. Natomiast Marshawn Lynch, running back Seattle Seahawks  za każdy touchdown wcina paczkę Skittlesów.

View this post on Instagram

Nothing like a mid-parade snack.

A post shared by New England Patriots (@patriots) on

Rybne smaczki

Nie od dziś wiadomo, że futbol to sport wybitnie urazowy. Oprócz złamań, skręceń, obić, zawodnicy narażeni są na bardzo niebezpieczne uszkodzenia mózgu. Zderzanie się głowami powoduje, że bardzo łatwo jest o wstrząśnienia mózgu i uszkodzenia tkanki nerwowej. Powoduje to zaburzenia w przewodzeniu sygnałów, trudności w myśleniu, koncentracji, zapamiętywaniu, znaczne wydłużenie czasu reakcji, a nawet trudności z komunikacją, prowadzeniem rozmów czy w ogóle mówieniem jako samą czynnością. Są to skutki, które eliminują zawodnika z gry, ale i mocno utrudniają codzienne życie.

Dlatego futboliści MUSZĄ dostarczać odpowiednich dawek kwasów omega-3, które budują i wzmacniają tkankę mózgową oraz umożliwiają przekazywanie sygnałów w mózgu. Człowiek nie produkuje ich sam w odpowiedniej ilości. A ten najbardziej cenny – czyli kwas DHA (dokozaheksaenowy), właściwie w pełni trzeba dostarczać z zewnątrz. Znajdziemy go w rybach morskich i algach. Dlatego wielu zawodników włącza do diety te produkty. Suplementują również kwasy omega-3 w dużych dawkach (2-3g dziennie, w tym przynajmniej 1-2g DHA). Dzięki temu mogą utrzymać odpowiedni poziom koncentracji i zdolności myślowych, tak potrzebnych do szybkiego reagowania na boisku.


Więcej ciekawostek dotyczących diety w futbolu amerykańskim i żywienia w czasie campów, znajdziecie w tych artykułach/filmach:

Jeśli post się spodobał, daj znać w komentarzu albo udostępnij go dalej. Jestem właśnie w trakcie pisania pracy magisterskiej dotyczącej żywienia w futbolu amerykańskim. Dlatego chętnie podzielę się z Tobą większą ilością nie tylko ciekawostek, ale też praktycznych informacji dotyczących diety futbolistów. Chcesz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *