Menu Zamknij

Co jeść po treningu? Od czego nie przytyjesz?

Dzisiaj krew się we mnie zagotowała. Na jednej z grup motywacyjnych dziewczyna pyta, czy jak zje kolację półtorej godziny po treningu i będzie to makaron ze szpinakiem, to będzie ok czy nie. Pod spodem wianuszek komentarzy – że “jakie węgle na noc, przecież utyjesz, głupia!” Że “trener to mi mówił, że tylko białko i nie waż się cokolwiek innego po treningu.” Że “szpinak na kolację? Ja to jem na obiad!”. Ale ja sobie nie przypominam, żeby którakolwiek szanowana książka o dietetyce tak mówiła. Więc jak to w końcu jest? Kto ma rację?

Najlepsza dieta dla biegacza – czyli jaka?

Chociaż trend na diety cud już chyba minął, to został zastąpiony takim na diety tematyczne. Już nie chcemy chudnąć przez picie na śniadanie tylko kawy albo tydzień jedzenia kapuśniaku. Teraz wypada jeść tylko warzywa, trzymać wysoko białko, bać się glutenu albo jeść tylko surowe mięso i jaja. Ale jaka dieta będzie najlepsza dla biegacza? I to nie tylko tego, który chce schudnąć?

7 sposobów na motywację do biegania jesienią

jak motywować się do biegania

Dzień dobry!

Witaj na blogu o bieganiu i dla biegających. Ja jestem Liza i zapraszam Cię do wspólnych treningów, na razie wirtualnych 🙂 Będzie tu trochę moich doświadczeń, trochę wskazówek dla mnie samej sprzed lat, z których, mam nadzieję, i Ty wyciągniesz coś pożytecznego. Będzie na pewno sporo o diecie biegacza i fit słodyczach, bo to lubię. Będzie wreszcie o bieganiu jako kobieta, studentka pisząca magisterkę, żona i główny organizer domu (dobra, to ostatnie mi wychodzi najsłabiej) oraz o bieganiu w podróży, bo nie wyobrażam sobie życia bez wyjazdów, choćby małych 🙂

Mam nadzieję, że to będzie dla nas dobry bieg. Bieg do zdrowego i szczęśliwego życia. Nawet jeśli nie chce Ci się biegać jesienią, tak jak mi.

Wrzesień jeszcze nie jest taki zły. Przez większość dni słońce przyświeca mocniej, temperatura nie spada poniżej 22-25 stopni, deszcz pada sporadycznie, ale powietrze już jakby chłodniejsze. Jest dobrze, biega się idealnie. Gorzej jak przyjdzie październik, a potem listopad – deszcz, plucha, zimno, mokro, niemiło, wieje, a czasem to i przymrozi zadek w cienkich leginsach. Co robić, jak żyć? Z jednej strony chce się zakładać buty i wyjść, z drugiej nie chce się wyciągać nosa spod kołdry.

Niżej wypunktowałam kilka swoich sposobów na zabicie lenia i wyciągnięcie się na trening.

jak zmotywować się do biegania jesienią

Jak zmotywować się do biegania jesienią?

1. PLANOWANIE

Opracowanie planu treningowego i trzymanie się go to jeden z najłatwiejszych sposobów na regularne bieganie. Kiedy mam już przygotowany plan treningowy, zapisuję go w dzienniku treningowym, a na początku miesiąca przenoszę kolejne treningi na kalendarz i trzymam w widocznym miejscu (np. na lodówce albo na ścianie). Mój plan zakłada bieganie w konkretne dni i trening uzupełniający (rower, rozciąganie, siłownia, stabilizacja itp.) w inne, dlatego mogę z góry na cały miesiąc zaplanować wyjścia. I jeśli wiem, że np. we wtorek mam biegać, to znajdę czas w ciągu dnia, żeby to zrobić.

2. NAGRADZANIE SIĘ

Zwykle, jeśli nie chce mi się czegoś zrobić, ustalam sobie nagrodę za wykonanie tego. Tak samo może być z bieganiem. Jeśli się bardzo nie chce, warto dobić deala z samym sobą – pójdę pobiegać, to zjem ciastko (najgorsza opcja, ale najbardziej kusząca) albo: pójdę pobiegać, to obejrzę serial (lepsza opcja). Można się też nagradzać materialnie (zakupami na przykład), ale ja za tym nie przepadam. Najważniejsze, żeby nagroda nastąpiła PO bieganiu – to tak dla ścisłości. Zresztą, pewnie dobrze wiecie, że to specyficzne uczucie radości i rozluźnienia po pobieganiu samo w sobie jest świetną nagrodą.

3. DOBRE I GOTOWE DO ZAŁOŻENIA UBRANIE

Dobrze mieć właściwe i naszykować je wieczorem, w dniu przed bieganiem, nawet jeśli nie planuję biegać rano, tylko po południu. Leżący cały dzień na wierzchu strój rzuca się w oczy i woła “załóż mnie wreszcie!”. Dopóki jest ciepło, wystarcza mi letni zestaw koszulka + stanik + spodenki. Z czasem jak robi się coraz zimniej, dokładam kolejne warstwy – buffa na szyję, długie legginsy (jak jest bardzo zimno to i ocieplane), bluzę, jak wieje – opaskę na głowę. Co robić jak pada? Ja do tej pory siedziałam w domu i czekałam na lepszą okazję. Albo szłam na bieżnię mechaniczną pod dachem siłowni. Jeszcze nie wiem co będzie w tym roku. Niby mówią, że nie ma złej pogody na bieganie, tylko jest źle ubrany biegacz, ale powiedzmy sobie szczerze – jeśli biegasz dla przyjemności, a nie dla śrubowania wyniku, to co to za przyjemność biegać godzinę w strugach deszczu? Dla mnie żadna. Dla wielu takie bieganie może się, co gorsze, skończyć antybiotykami albo i szpitalem, więc ja chyba podziękuję.

4. ZAWODY

No jak się zapiszesz na zawody, choćby i jakieś 5 km na 11 listopada (Białystok, Bydgoszcz, Zakopane, Działdowo, Wrocław i kilka innych) to nie ma bata – potrenować będzie trzeba. No to się wyjdzie na dwór, nawet jak zimno, nie?

sposoby na motywację jesienią

5.DLACZEGO BIEGAM?

Przypomnij sobie dlaczego w ogóle wybrałeś bieganie i posłuchaj rozumu. Chcesz być zdrowy, odchudzasz się, potrzebujesz treningu wytrzymałościowego, przygotowujesz się do zawodów, a może uciekasz tak od codzienności? Uświadomienie sobie korzyści z biegania powinno pomóc w wyjściu z domu. Ja, jeśli nie biegam więcej niż 4-5 dni czuję to w kręgosłupie i kolanach, bo prowadzę siedzący tryb życia. Po prostu mnie wszystko boli. Mam 23 lata, a czuję się jak staruszka. Dodatkowo, bieganie daje mi samotność, której regularnie potrzebuję jako introwertyk. Jeśli więc zdrowy rozsądek weźmie górę, wyjdziesz pobiegać, zobaczysz.

 6. NOWA TRASA Z EFEKTEM WOW

Bieganie kilka razy w tygodniu w tym samym parku nudzi. Chociaż znam go już jak własną kieszeń i wiem po jakim czasie powinnam mijać dane drzewo, to czasem okropnie nie chce mi się tam iść. Wtedy szukam innego miejsca. Najczęściej w pobliżu mnie wypatruję dużych zielonych placków na Google Earth albo przeglądam trasy wyznaczane przez innych na Endomondo. Lubię biegać w rodzinnych okolicach, wzdłuż Wisły. W wielu miejscach byłam, ale tak malowniczych widoków jak tam, jeszcze nie widziałam. Niedawno myślałam o wycieczkach biegowych po Łodzi, coś jak Bieg Fabrykanta, ale z przystankami na ciekawostki i zdjęcia. Na przykład w takiej Pradze to dość popularna forma zwiedzania z przewodnikiem. Czemu by jej nie wypróbować we własnym mieście czy wsi?

7. UMÓW SIĘ Z KIMŚ ALBO NA TRENING GRUPOWY

Umówione spotkanie ciężko opuścić, nie? A trening z trenerem to a) zawsze coś nowego i b) możliwość weryfikacji techniki. I jak tu nie iść?


A jakie są Twoje sposoby na motywowanie się do wyjścia z domu?