Menu Zamknij

Co jeść po treningu? Od czego nie przytyjesz?

Dzisiaj krew się we mnie zagotowała. Na jednej z grup motywacyjnych dziewczyna pyta, czy jak zje kolację półtorej godziny po treningu i będzie to makaron ze szpinakiem, to będzie ok czy nie. Pod spodem wianuszek komentarzy – że “jakie węgle na noc, przecież utyjesz, głupia!” Że “trener to mi mówił, że tylko białko i nie waż się cokolwiek innego po treningu.” Że “szpinak na kolację? Ja to jem na obiad!”. Ale ja sobie nie przypominam, żeby którakolwiek szanowana książka o dietetyce tak mówiła. Więc jak to w końcu jest? Kto ma rację?